wieczorem koty chodzą po dachach...



nie pierwszy raz udało mi się przesiedzieć w kuchni przy oknie niemalże cały wieczór, z kubkiem herbaty i książką, w między czasie zamyślając się nad wszystkim i niczym, teraz czas trochę wolniej płynie - nie biegam, przechadzam się, zastanawiam i czekam, czekam na lepszy czas, kiedy przestanie się chmurzyć, zaczerwienią się porzeczki posadzone w donicach, na nowo odkrytym podwórku... 
i ten kot na dachu naprzeciw, który przechadza się  codziennie od okna do okna i wkrada się do sąsiadów... 
na tle niepokojącego nieba


Miłego wieczoru!
Inka

2 komentarze :

  1. U mnie też taki cudny zachód i siedzenie w kuchni przy kubku herbaty z syropem różanym :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aurora:

    Co prawda jest jeszcze rano, ale na dziś wieczór musi być taka herbata z syropem różanym... Fajnie tak sobie posiedzieć przy takim zachodzie słońca...

    Pozdrawiam!
    Inka

    OdpowiedzUsuń

 
myTaste.pl