Zupa ziemniaczana z pesto.


Co za pycha, od progu zniewalający smak coś mi przypominający - chyba żurek, ale tylko delikatnie, aksamitna i sycąca zarazem. Pyszna. A wybrana została z powodów kilku mianowicie, dawno nie robiłam zupy, a tu taka kombinacja ( mleko i boczek ), po drugie do samego pesto udało mi się zużyć połowę bazylii  którą  miałam, reszta pozostaje do pulpetów. Niesztampowy przepis, którego raczej nikt nie ominie i będzie do niego wracał, ja się cieszę, że odkryłam ją właśnie teraz kiedy jesień za pasem. I po ostatnie chyba dlatego, że kocham ziemniaki, które tam są. 
Dziękuję Ci Panno Malwino za ten przepis! Pycha.


Przepis ( prawie ) identyczny jak tu:  Zupa ziemniaczana z pesto
Zmieniłam tylko pesto, które zrobiłam w całości z bazylii i pominęłam orzeszki piniowe.



Smacznego!
Inka


6 komentarze :

  1. Niezmiernie się cieszę , że Ci posmakowała;) nie zapomnę jak mój Połówek, kiedy ją robiłam, stwierdził że będzie dla gości, którzy mieli przyjść wieczorem. Skończyło się tak, że zjadł ogromny garnek tej zupy robiony z podwójnej porcji- a gości raczyłam ciasteczkami;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia! I niesamowite połączenie zupy ziemniaczanej z pesto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panna Malwinna:
    Jest naprawdę super, nie dziwię się, że musiałaś raczyć gości czymś innym, teraz to rozumiem. Dzięki wielkie!

    Kuchareczka:
    Dziękuję za uznanie. A co do zupy to musisz wypróbować, niezapomniany smak. Polecam!

    Pozdrawiam wieczorne!
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  4. Aksamitność aż od niej bije! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pesto u mnie baaardzo na czasie, jako, że pełno bazylii w ogródku :)

    Zastanawiałam jak ją możnaby jeszcze wykorzystać:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasia można zrobić bazyliówkę, podobno bardzo dobra!!!

    Pozdrawiam
    Inka

    OdpowiedzUsuń

 
myTaste.pl