
Dziś rano, leżąc jeszcze w łóżku, nabrałam ochoty na pyszne racuchy z wiórkami kokosowymi (przepis bardzo prosty , ale innym razem), do których miał być najwspanialszy napój na chłodne i deszczowe dni czyli kakao.Okazało się że w mojej lodówce panuje gęstość produktów, porównywalna z gęstością zaludnienia w Szwecji.
Pewnych produktów do zrobienia racuchów i kakao nie było, zabrakło najważniejszego czyli mleka, pomijam fakt, że oprócz mleka, którego nie było pozostawały mi tylko jajka i masło.
Składniki:
200 g mąki pszennej
2 jajka
200 g masła
40g kakao
szklanka wiórek kokosowych
3/4 szklanki cukru
100 ml wody / mleka
100 ml Malibu ( można pominąć, ale wtedy zamiast Malibu - woda / mleko)
Masło kroimy w kostkę, przekładamy do rondelka i rozpuszczamy na małym ogniu ciągle mieszając. Odstawiamy do wystygnięcia. Do miski wsypujemy mąkę, kakao, cukier i proszek do pieczenia wszystkie składniki mieszamy ze sobą, wbijamy jajka i przelewamy ostudzone masło. Dodajemy Malibu, wodę i wiórki kokosowe, mieszamy na gładką masę ( ciasto będzie płynne) i przelewamy do wcześniej wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą formy. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika pieczemy w temperaturze ok 175 C 50 minut.
Smacznego!
Inka
0 komentarze :
Prześlij komentarz