...







Spontaniczna wyprawa w miejsce, które znam i sobie cenię, lubię odkrywać i poznawać, zostać tam na chwilę dłużej i cieszyć się atmosferą. Przypadkiem zbierałam wiśnie, zrobiłam wieloryba i poznałam ciekawych ludzi.

Więcej zdjęć i szersza opowieść o tym gdzie i z kim byłam - później. A dziś znów w ... szykuje się letnie kino pod gwiazdami, mam nadzieję, że pogoda dopisze.

Pozdrawiam
Inka

6 komentarze :

  1. A to w koszyku to wiśnie, czy czereśnie? Wiśnie? Ale wyprawa niesamowita :D zazdroszczę !!! Ja właśnie zaczęłam urlop!

    OdpowiedzUsuń
  2. W koszyku wiśnie, z których będzie młode wino. Ale o tym później lecę robić bułeczki na dzisiejsze spotkanie. Pozdrawiam Inka
    Udanego urlopu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Inko, miłego wypoczynku! Wakacje jeszcze przede mną, więc patrzę z zazdrością;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spontaniczne wyprawy lubie bardzo :)
    Milego kinowego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownego czasu! :) Magiczne Twoje lato :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Atria C. :
    Nie ma czego zazdrościć tylko czasem słońce, a tak tylko leje i leje, ale ten dzień akurat był słoneczny może dlatego, że był to czwartek :) .
    A jeśli chodzi o wypoczynek to dziękuję bardzo udany tyle, że już na styku końca.



    Agnieszka:
    Spontaniczne jest takie fajne prawda ...?
    Wieczór filmowy niestety był w domu, ale na sporej wielkości ekranie ( ścianie ), fajowo do 4 rano trzy filmy rosyjskie, o których napiszę już niedługo.


    Magda:
    Dzięki, magicznie jest zawsze, tak myślę hm... tak czuję!


    Pozdrawiam, ściskam!!!
    Inka

    OdpowiedzUsuń

 
myTaste.pl