Chlebek turecki i to nie jeden!

 
Po dość długiej przerwie jaką sobie zrobiłam, jestem ze wspaniałym przepisem na chlebek turecki, który jest przepyszny i ma się go ochotę jeść, jeść i jeść. Robiłam go wczoraj w nocy i dziś na śniadanie zagościł w towarzystwie masła i kawy zbożowej z mlekiem. Chlebek turecki to pieczywo, którym zajadałam się na studiach rwałam go palcami i z każdym następnym kęsem chciałam więcej, co dziwne w żadnym innym pieczywie czy ciastach rodzynki mi nie smakują, a w chlebku tureckim jak najbardziej, nabierają wyrazistości i pasują idealnie. Kawa zbożowa od wczoraj na dobre zagościła w  mojej kuchni, wszystko za sprawą chlebka, bo jednym ze składników jest właśnie zbożówka, jest aromatyczna i z powodzeniem można ją pić w dużych ilościach, a więc mi pasuje bardzo. Przy okazji jej smaku przypomniało mi się dzieciństwo i stołówka szkolna, która pachniała właśnie kawą zbożową lub ciepłym mlekiem czasem też jednym i  drugim. Tak właśnie na podwieczorek była kawa zbożowa i do tego jakieś wafelki bądź drożdżówki lub kisiel czego nie lubiłam bo miał grudy, albo był podawany ze startymi jabłkami. Ale drożdżówki i zbożówka to była pierwsza klasa szczególnie zimą, po takim podwieczorku zawsze robiło się ciepło, tak jak dziś.
Ciepły szlafrok, grube skarpety, kubek gorącej zbożówki i chlebek turecki. I zaczynamy sezon na serial mianowicie "Przystanek Alaska" wszystko tak jakoś fajnie się układa. 

 A oto przepis:
 ( zaczerpnięty  tu i odrobinę zmodyfikowany )

Z podanego przepisu wyjdą 4 chlebki, ale proszę się nie obawiać, bo  i tyle może okazać się za mało.


Chlebek turecki


800g mąki pszennej
25 g świeżych drożdży
330 ml mleka
50 g masła
1 łyżeczka soli morskiej drobnoziarnistej
1 łyżeczka brązowego cukru
4 łyżki kawy zbożowej (wcześniej zaparzonej)
1/3 szklanki melasy
100 g rodzynek


Do posmarowania:

1 jajko roztrzepane 
1 łyżka mleka


Drożdże przekładamy do miseczki dodajemy łyżkę letniego mleka i łyżeczkę cukru, mieszamy wszystko razem do rozpuszczenia się drożdży i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Mleko podgrzewamy w rondlu dodając masło i melasę, dodajemy 4 łyżki kawy zbożowej (wcześniej zaparzonej ). Kiedy melasa i masło się rozpuszczą zestawiamy z ognia i czekamy aż przestygnie do temperatury pokojowej. Do dużej miski przesiewamy mąkę, wsypujemy brązowy cukier, sól, rodzynki. 
Kiedy mleko jest już wystudzone do miski z mąką przelewamy wyrośnięte drożdże i mleko z melasą, masłem i kawą zbożową, wszystko łączymy mieszając drewnianą łyżką, po delikatnym przemieszaniu wyrabiamy ciasto rękoma. Odstawiamy do wyrośnięcia przykryte ściereczką  w ciepłym miejscu. Kiedy wyraźnie podwoi swoją objętość formujemy małe chlebki układając je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, ponownie nakrywamy ściereczką i czekamy aż widocznie urosną. W tym czasie nastawiamy piekarnik do 190 st. C. i przygotowujemy roztrzepane jajko z mlekiem do posmarowania chlebków. Posmarowane chlebki wstawiamy do piekarnika na 20 - 25 minut. Mają się dość mocno zrumienić. 



Smacznego!!!



Pozdrawiam Was cieplutko życząc miłej niedzieli.

Inka

9 komentarze :

  1. piękny chlebek! już zapisuje przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam zarówno chlebek turecki jak i kawę zbożową. bardzo dobrze dobrana para :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealne zbożowe śniadanie;)I pięknie się prezentuje,rodzynki dopełniły smakowitą całość,jak się domyślam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łyżka:
    Proszę bardzo na pewno będzie Ci smakował ten chlebek a przepis jest szybki w wykonaniu ...

    Kaś:
    Również tak uważam i od dziś chce częściej!

    Monisia:
    Dokładnie smakowita całość.

    Pozdrawiam!
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  5. w podstawówce kupowałam takie bułki w drodze ze szkoły ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne! A dzieki Twojej wzmiance o drozdzowkach mam ochote na upieczenie drozdzowek, moze dyniowo-serowe?:)
    Tez juz kiedys pieklam ale tureckie buleczki - przepis bardzo podobny. Pyszne byly. A E. sie tylko dziwil co to za nazwa bo on takiego wypieku w swoim kraju nigdy nie jadl;)
    Milego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  7. monami:
    I to są właśnie te fajne wspomnienia z chodzenia do szkoły.:))


    Agnieszka:
    Wow brzmi zachęcająco jak już zrobisz może i ja pomyślę. No to ładnie to jak z ruskimi pierogami czy barszczem ukraińskim...


    Pozdrawiam ciepło!
    Miłego dnia!
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten chleb to smak moich czasów licealnych... Rozmarzyłam się:)
    Porywam ten przepis od Ciebie - chlebek koniecznie do upieczenia!!!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anna-Maria:
    Jak miło, że ktoś się może rozmarzyć po przeczytaniu tego co piszę, dziękuję!

    Mam nadzieję, że chlebek będzie Ci smakował jak za licealnych czasów...

    Pozdrawiam
    Inka

    OdpowiedzUsuń

 
myTaste.pl