Coś pomarańczowego...



Pomarańcza. I coś jeszcze ...


Miłego wieczoru...
 Do jutra...
Inka

3 komentarze :

  1. Pomarańczowych doznań :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja Ci zazdroszczę tej pomarańczki :) Ja niestety jestem bardzo uczulona na cytrusy i mogę jedynie na nie popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aurora:

    yhm...!


    Grażyna:

    Oj, szkoda! Ależ mi się smutno zrobiło, :(( pozostają ci jeszcze pyszne jabłka, śliwki, maliny itd. także nie jest tak źle...

    Pozdrawiam!
    Inka

    OdpowiedzUsuń

 
myTaste.pl