Olecko - podróż sentymentalna ...




Olecko to dla mnie  wspomnienia i totalny luz, odpoczynek i (teraz, po tylu latach) sentymentalna podróż.
To niesamowite jak szybko można się spakować i pojechać w miejsce wielu wspomnień, dla nas potrzeba godziny (jak się okazało)  wraz ze spakowaniem się, wybraniem, rezerwacją noclegu i dojazdem do dworca by zdążyć na autobus. Więcej niebawem, bo muszę pozbierać wszystko w całość i oswoić się z myślą, że wróciłam do domu.

Do później. 
Pozdrawiam!
Inka

5 komentarze :

  1. Przynajmniej na fotki sobie popatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aurora:

    Już niedługo, już niebawem będzie troszkę ich więcej i troszkę opiszę o tym wyjątkowym dla mnie miejscu.


    agnieszka:

    Oj pięknie, ba wyjątkowo pięknie, a rybki może niedługo tym razem za mało czasu i brak sprzętu.

    Pozdrawiam
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie taka podróż to mniej niż 3 godziny. Podjęcie decyzji, spakowanie się, sprawdzenie pociągu, dojście na dworzec i już w drodze do Poręby :]

    OdpowiedzUsuń
  4. To również niezły wynik. Takie wypady chyba są najlepsze, nieplanowane i spontaniczne od początku do końca. Pełny luz!
    Pozdrawiam wakacyjnie Inka

    OdpowiedzUsuń

 
myTaste.pl